wtorek, 9 sierpnia 2011

Klasyka gatunku




  "Jelenie na rykowisku" "chodziły za mną" od roku. Stało się - uległam!
Teraz chodzę i śpiewam: "Cztery mile za Warszawą". Strach pomyśleć, co z tego wyniknie.
Takie mam ostatnio inspiracje:)

2 komentarze:

  1. no nie ma to jak "klasyka gatunku" faaaaaajne - a czy ta para "z nozdrzy" to w odwrócone serce się układa ? ;-))))

    OdpowiedzUsuń
  2. W miejscu pary miał być zegar;)- podziwiałam onegdaj dzieło takie w oryginale. Jednakowoż zegar "za mną nie chodził" no i śmiałości brakło. Jak się trochę rozbrykam, to być może zaszaleję bardziej. Ale masz Jola rację, gdyby tak serce nie odwrócone było, to treść głęboka do obrazu by się wdarła:)

    OdpowiedzUsuń